Już praktycznie drugi tydzien siedze w Gdańsku.. Czuje sie dobrze. Nawet jak na ten dzień.. Ale mniejsza o moje smutki.
Bioderko spisuje sie hmm.. idealnie. Lepiej być chyba nie może. Ostatnio planowałam kolejną dietę ale znów sie poddałam..
Pocieszające jest to, że... DOSTAŁAM SIE NA FIZJOTERAPIE!!! :D na dziś starczy... tymbardziej, że internet nie ułatwia nadrabianie bloggowych zaległości :)
Kobaltoza - mit czy prawda?
9 lat temu