Zmęczenie jest i to duże. Bioderko prawe siedzi cicho lewe delikatnie dokuczało. Nikoś jest przesłodkim dzieckiem i ciesze się z tej pracy ;)
Do Otwocka coraz bliżej.. boję się tego, że lekarz jednak stwierdzi, że bez drugiego Ganza się nie obejdzie :( znów pól roku mi ucieknie.. znów sufit stanie się moim jedynym obiektem westchnień. No ale jak nie teraz to za kilka lat mnie to czeka.. lepiej chyba mieć trzy śrubki niż plastikowe biodro. Dam radę jestem silna... tiaaa.. ta siła powoli ucieka.. a wiara w siebie przestaje czynić te cholerne cuda.
Ta, za 14 dni mam się wstawić w Otwocku :) wyjęcie śrubek czy drugi Ganz? Czemu ten rok wymaga ode mnie tylu ważnych decyzji.. ?decyzja zapadła już kilka tygodni temu, muszę tylko skonsultować ją z Norką. Dam sobie na razie spokój z drugim biodrem skoro nie dokucza tak jak prawe przed operacją..
Od kilku dni lewa strona pleców codziennie daje o sobie znać. Co do newsów .. no to jeździ się zaje***fajnie :)
Dziś idę się dogadać do znajomej w sprawie pracy... a co do ważniejszej informacji.. będę miała rodzeństwo :)) MałaGosia będzie miała dzidziusia :* Gratuluję :)
Wakacje... nareszcie wakacje... już myślałam, że w życiu ich nie doczekam :) prawko odebrałam w czwartek. Teraz jestem już pełnoprawnym uczestnikiem ruchu drogowego ;D bójcie się ;) najlepiej nie wychodźcie z domu :P kocham jeździć.. sprawia mi to ogromną radość :)
Teraz sobie siedzę i słucham muzyki.. ostatnio nie mam na nic czasu. Intensywnie poszukuję pracy :( i niestety nie udaje mi się to zbytnio :( brakuje mi słońca.. i letniego upału ( oczywiście z umiarem ). Jutro dzwonię do Otwocka. Muszę się dowiedzieć kiedy mam się wstawić na oddział.
kicham i kicham i mam juz dość tej alergii ;/ dobrze, że nie jestem po operacji bo szew by chyba nie wytrzymał :D jeszcze tydzień i odbiorę prawko :) juz się nie moge doczekac :)
zdałam.. tak tak sama nie mogę w to uwierzyć :P łuczek wyszedł mi świetnie za sprawą Wiktora :D na podjeździe pod górkę za wcześnie puściłam sprzęgło i zgasł :( wrrr a się zestresowałam ale wyjechałam z placu i na miasto :D czułam się jak rybka w wodzie a właściwie Ganzowiczka w wodzie :) za 2 tygodnie śmigam po odbiór i na przejażdżkę ;D do Otwocka pojadę już sama... no właśnie.. Otwock... bioderko dokucza dziś okropnie.. od 5 godzin uczę się prezentacji ;/ jutro ustny polski i waaaaaaaaaaakacjeeeeee!! :D
wrócił... On zawsze wraca ;* :) wyspałam ie w dzień, żeby godziny szybciej zleciały a teraz buszuję.. nudno jak cholerka... :) bioderku nie wygodnie leżeć, za dużo tego leżenia, trzeba się w końcu ruszyć do jakiejś pracy.. zobaczymy gdzie wyjedziemy :) narazie rozkoszuję się najdłuższymi wakacjami, póki nie dotrę do Otwocka nie mam się czym martwic :)
W piątek ustny polski, prezentacja już u Olgi :)) w czwartek egzamin na prawko o 12:20, akurat skoncze jazdy z Wiktorem kolo 12 i od razu na egzamin :D tym razem zdam! :D idę do Piotrusia:)